• Wpisów:12
  • Średnio co: 124 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:48
  • Licznik odwiedzin:2 129 / 1618 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Śniadanie:
musli z owocami i kokosem(50g) z mlekiem(100ml)

W szkole:
-serek brzoskwiniowy
-kanapka z ciemnego pieczywa z almette i świeżym ogórkiem
-4 krówki

Obiad:
grzanki z jednej grahamki z masłem

Podwieczorek:
-9 herbatników
-lody(100g)

Ćwiczenia:
zumba 60min

SIT WALL CHALANGE
1min 10s
7/27
 

 
Byłam na wyjeździe więc dziwnie z jedzeniem.

Poniedziałek:

Szkoła:
-jogurt pitny wiśniowy(200g)
-2 ciasteczka owsiane
2 ciasteczka z czekoladą

Obiad:
5 kawałków małej pizzy szynka, pieczarki

Podwieczorek:
shake z 4 łyżek sorbetu pomarańczowego i szklanki mleka

Ćwiczenia:
40 minut biegania (7km!)
Mel B pośladki
Mel B nogi

Dzisiaj:

W szkole:
-jogurt gruszkowy(150g)
-muffinka czekoladowa
-batonik figowo-daktylowy(17,5g)

Po szkole:
-piwo (znów...)

Obiad:
3 paszteciki z kapustą i grzybami

Podwieczorek:
kuleczki czekoladowe(30g) z mlekiem(100ml)

Ćwiczenia:
Mel B nogi
Mel B ramiona

SIT WALL CHALANGE
1min
6/27

O ile codziennie pamiętam o dawce ćwiczeń choćby najmniejszej o tyle zdrowe jedzonko wychodzi mi średnio, raczej źle. Może dlatego, że cały dzień jestem poza domem, ale pewni to tylko wymówka.
  • awatar make*yourself*proud: Nie jest tak źle z jedzeniem. Wiadomo, nie zawsze możemy sobie pozwolić na pełnowartościowe posiłki. Ważne to nauczyć się pamiętać o dokonywaniu zdrowszych wyborów, w miarę możliwości ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj zawaliłam na całej linii.
Pochłonęłam chyba ponad 4000kcal i to jeszcze z tak okropnych rzeczy, że wstyd się przyznać.

Jutro muszę powrócić do rozsądnego jedzonka. Jestem z siebie naprawdę niezadowolona. Mogę się tłumaczyć tym, że czułam się paskudnie, ale...

Ćwiczenia(dobrze, że z nic nie zrezygnowałam chociaż)

15min biegania
Mel B ramiona
Mel B nogi
Mel B pośladki

SIT WALL CHALANGE
50s
4/27
  • awatar silver.soul: Nie ma żadnego ale .! Super, że zachowałaś ćwiczenia ;]
  • awatar Pryvatna: Nie odpuszczaj cwiczen nawet na dzien bo pozniej bedziesz sobie je odpuszczala na dluzej
  • awatar make*yourself*proud: Oj, mówi się trudno. Jutro się zmobilizujesz za to :) I ćwiczenia były więc totalnej tragedii nie ma ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zjadłam jeszcze 10 herbatników i to o haniebnej godzinie 20:30. Shame on me!

Dlatego dołożyłam sobie jeszcze Mel B ramiona

Ah te weekendy.

Mądre słowa:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj pozwoliłam sobie na zbyt wiele, ale ZAWSZE mam z tym problem w weekend. Rodzinne posiłki, rozpasanie, 3 podwieczorki...

Śniadanie:
-dwie kromki ciemnego pieczywa z polędwicą, ogórkiem i rzodkiewką
-koktajl z banana i garści winogron bez pestek

Obiad:
2 naleśnikowe saszetki z piersią z kurczaka, szpinakiem, serem żółtym i przyprawami

teraz się zacznie :c

Podwieczorek:
100g lodów
10(90g) ciasteczek zbożowych
3 kostki mlecznej czekolady

Kolacja:
-tost z polędwicą, dwoma plasterkami sera i ketchupem
-30g orzechów nerkowca


Ćwiczenia:
20minut domowej zumby
SKALPEL
Mel B nogi

SIT WALL CHALLANGE
40s
3/27
  • awatar make*yourself*proud: Pyszna ta "saszetka" :) Chyba sobie zrobię na obiad podobne naleśniki omnomnom :D
  • awatar beelieve in yourseelf.: ale pyszne zdjęcia<3 kochana na pewno spaliłaś po ćwiczeniach:)
  • awatar baśkowa: Przy ćwiczeniach mogłaś sobie pozwolić na jeden, dwa dni zjedzenia więcej :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj z jedzeniem dziwnie, bo nie miałam na nie czasu, podobnie jak na ćwiczenia. Robiłam je przed chwilą, bo cały dzień spędziłam poza domem. Niestety będąc ze znajomymi wypaliłam pół paczki i nie czuję się z tym zbyt dobrze :c Plus wjechało piwko, ale tylko jedno na szczęście. Wiem, wiem, że alkohol to zabójca zdrowego stylu życia i szarych komórek, ale jak tu nie wypić kiedy tak pięknie na dworze i wychodzi się ze znajomymi? No powiedzcie: JAK? Tak, usprawiedliwiam się przed samą sobą...

Śniadanie:
grzanki z jednej bułki wieloziarnistej z małą ilością masła(posmarowane już po wyjęciu z tostera)
W szkole: serek wiejski(200g) z kromką ciemnego pieczywa

-piwo imbirowe

Obiad:
bułka z nadzieniem z pomidorów (taka zdrowa odmiana pizzerki, z 'Piotra i Pawła' wielkości ciabatty)

Podwieczorek:
batonik fitness z białą czekoladą

W zasadzie nie jest tego dużo, ale jakoś tak monotematycznie.

ćwiczenia:
Mel B ramiona
Mel B nogi
30 spięć
30(na każdą stronę) spięć ze skrętem

SIT WALL CHALLENGE
30s
2/27
  • awatar sayaaa: aj tam jedno piwko raz na jakiś czas nikomu krzywdy nie zrobiło :D
  • awatar AIRA.: a i co do biegania to praktycznie nic nie daje ;) rok temu na wakacjach biegałam codziennie 2 miesiące i praktycznie nic nie było widać ;) teraz po miesiącu z Mel B efekty są 100 razy lepsze ;) i widzę ze ćwiczysz na ramiona ;) ja tez tylko że co parę dni bo jak się codziennie ćwiczy to zauważyłam że robią mi się muły i wyluzowałam z tym :P
  • awatar AIRA.: ćwiczę codziennie, ale dla takich efektów naprawdę jest warto się pomęczyć :)) na początku strasznie bolało i chwilami nie dawałam rady ale starałam się wytrzymać do końca :) teraz idzie mi coraz lepiej ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Sumienie mnie ruszyło i zrobiłam sobie
30-minutową domową zumbę
+poszłam biegać na 20minut
i o dziwo nie umierałam po tym

Bieganie w deszczu świetna sprawa, naprawdę.

Po za tym podejmuję wyzwanie:
WALL SIT CHALLENGE
dziś 20s
1/27
  • awatar UpperChick: Lurczę, dobre jest bieganie ? Słyszałam, że rozbudowuje mięśnie ( a szczególnie uda ), boję się tego. Możesz cos na ten temat powiedzieć ? ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Oh słabo, słabo.
Miałam mini napad:
100g lodów waniliowych
50g rodzynek w czekoladzie
30g orzeszków ziemnych

Dobrze, że chociaż o normalnej godzinie. Chyba MUSZĘ iść pobiegać.
  • awatar AIRA.: widziałam że pytałaś wcześniej o ćwiczenia na nogi ;) z ręką na sercu mogę polecić Mel B na nogi i na pośladki ;) ja ćwiczę już jakieś 35 dni i nogi mi schudły a całe życie mi powtarzali że nogi schudnąć mi nie mogą bo mam taką budowę ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj znów postanowiłam zostać w domu. Zaowocowało to zmotywowaniem się do SKALPELA- CHODAKOWSKIEJ. Ludzie...to naprawdę wyczerpujące. Na początku rozważałam robienie tego z obciążnikami, ale przez pierwszy miesiąc chyba mogę o tym zapomnieć >.< Trochę oszukując dobrnęłam do końca i po 5 minutach zastanawiałam się czemu nie przycisnęłam bardziej... Chyba dam radę robić to 3 razy w tygodniu.

Śniadanie:
100g musli crunchy z kokosem(wiem, że to nie dietetyczna porcja, ale inaczej szukałabym po szafkach czegoś do zjedzenia już po pół godzinie), 200ml mleka

II śniadanie:
miseczka ciemnych winogron, duży różowy grejpfrut

Obiad:
ryż curry z warzywami, piersią z kurczaka i sosem sojowym (jeśli kogoś interesuje przepis to z chęcią podam)

Za trzy godziny pewnie pozwolę sobie na coś słodkiego, ale łudzę się, że się nie skuszę

Jeśli znajoma będzie miała czas i siły to wieczorem pobiegamy, a tym czasem wracam do arkuszy maturalnych z matmy.
  • awatar Gość: mmm jak smacznie :P życzę powodzenia z Chodakowską :)
  • awatar shape!: no ja zrobiłam wczoraj ten błąd i po raz pierwszy robiłam skalpel z obciążnikami .. słodycze to jest coś czego się obawiam, mogłabym nie jeść nic oprócz nich . :) ale życzę powodzenia w ćwiczeniach jak i w przygotowaniach! :)
  • awatar sayaaa: apetycznie wygląda ten kurczak :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Niestety AUTENTYCZNIE odruchowo kupiłam paczkę i nim się spostrzegłam papieros wylądował w moich ustach. Chyba nie potrafię się tego nawyku pozbyć. Ale postaram się...jak skończę paczkę

Dzisiejsze jedzonko:

Rano:
smoothie ze średniego banana, pęczku natki pietruszki i 4 kostek lodu

W szkole:
-jogurt owoce leśne
-bułka z dynią z serkiem Almette (jakiś nowy smak: ogórek z ziołami) i świeżym ogórkiem
+ niezaplanowany cukierek czekoladowy (skończyłam na JEDNYM, sukces!)

Obiadokolacja:
filet z łososia smażony na niecałej łyżce oleju, przyprawiony solą morską, pieprzem, tymiankiem, rozmarynem i sokiem z cytryny

Jakoś tak nie miałam ochoty na warzywka, a filet był(jak widać na zdjęciu) duży.

Jeśli chodzi o ćwiczenia to za 2,5 godziny idę na ZUMBĘ. Zastanawiam się czy zjeść coś jeszcze przed zajęciami...

Zastanawiam się jakie ćwiczenia mogę robić w domu żeby zbudować masę mięśniową. Mam hantelki 1kg i obciążniki na nogi i ręce po pół kg. JAKIE ĆWICZENIA POLECACIE? Zależy mi na ramionach, brzuchu i smukłych nogach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pierwsze bieganie za mną. Po NIECAŁYCH 20 minutach wróciłam zlana potem, czerwona jak świnia, nie mogąc złapać oddechu. Początki są trudne

Śniadanie:
bułka wieloziarnista z małą ilością masła, plastrem polędwicy drobiowej, sałatą, ogórkiem i żółtą papryką

Obiad(awaryjny, bo głowa zaprzątnięta czymś innym):
pół woreczka ryżu, ketchup, łyżka sosu czosnkowego(instant, bez majonezu, z ziołami), warzywa na patelnię(smażone na łyżce oleju). [zdjęcie poniżej]

Podwieczorek:
-koktajl z dużego banana, szklanki mleka, łyżeczki cynamonu
kawałek ciasta cynamonowego z jabłkami, orzechami i polewą z mlecznej czekolady (mało dietetycznie, ale mały i robiony przez mamusię )

Sama nie wiem czy zgłodnieję jeszcze, ale postaram się już nie jeść. Wieczorem zaliczę też jakieś ćwiczenia na brzuszek.

CZUJĘ SIĘ HIPSTERSKO ROBIĄC ZDJĘCIA ŻARCIU
 

 
Chciałabym zacząć się zdrowo odżywiać i trochę więcej ruszać. Moim nadrzędnym celem jest dobra kondycja ciała i zdrowie, a nie utrata wagi.

KILKA WAŻNYCH SPRAW:

Około 1,5 roku chorowałam na zaburzenia odżywiania i nadal nie wiem czy się z nimi uporałam. Zdarza mi się nadal robić 1,2-dniowe głodówki, nie dojadać, przejadać, mieć napady... jednak już od prawie dwóch miesięcy nie sprowokowałam wymiotów. To moje ogromne osiągnięcie

Paliłam przez 3 lata (z małymi przerwami). Tego też mam zamiar się wyzbyć, ale myślę, że będzie trudno biorąc pod uwagę, że szykuje się stresujący okres w moim życiu. Wczoraj wypaliłam ostatnie papierosy i nie kupiłam kolejnej paczki

Uwielbiam gotować i piec, wypróbowywać nowe smaki, poznawać inne kuchnie. Nie wyrzeknę się tego i nadal będę eksperymentować w kuchni, niekoniecznie dietetycznie, bo chce to zrównoważyć sportem i nauczyć się jeść NORMALNIE.

Nie jestem zielona w sprawach zdrowego stylu życia, ale bardzo chętnie będę słuchać Waszych rad i uczyć się od Was co i jak

Nie chcę by znów jedzenie wysunęło się na plan pierwszy w moim życiu, więc moje jadłospisy nie będą idealne, a wyniki treningów oszałamiające. Nie mogę popadać w skrajności.

Zaczynam z wagą około 52kg i chciałabym ją zredukować do 50kg, ale zdrowo i na stałe lub zmienić ją w mięśnie

Moje ciało w tym momencie nie prezentuje się dobrze, bo przytyłam w efekcie jojo 5kg i jest to sam tłuszcz.
  • awatar Camillle.: Nie ma za co:) Piszę co widzę
  • awatar Camillle.: Jak dla mnie masz piękne ciało:)!!
  • awatar sayaaa: kurde, jak dla mnie masz super ciało :D na twoim miejscu skupiła bym się n ćwiczeniach siłowych, żeby trosze wyrzeźbić mięśnie i będzie idealnie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›